Są tacy ludzie, którzy do tego stopnia zachwycają Cię swoją serdecznością i ciepłem, że gdy tylko ich spotykasz, to w myślach ściskasz ich z radości. Ale tak non stop.

 

Poznajcie Gosię i Marka.

 

Nie raz uczestniczyłam w przygotowaniach do ślubu, gdzie pończochy jak na złość darły się na pięć minut przed wyjściem, muszka okazywała się za ciasna, a butonierka uparcie nie dawała się przypiąć. Atmosfera gęstniała, pojawiały się nerwy i złość. U Marka i Gosi panował błogi, przyjacielski spokój. Nie wiem jaki był ich poziom stresu i jak szybko biły im wtedy serca, ale wiem jak szerokie i pełne miłości były ich uśmiechy. Nie było w nich ani grama złych emocji. To miał być najszczęśliwszy dzień w Ich życiu i myślę, że taki właśnie był.
Magię tego dnia uświetniła także dbałość Gosi i Marka o wszelkie detale. Ach, jak było pięknie!
Zaczynając od leśnego pudełka na obrączki, przez salę skąpaną w rustykalnym fiolecie i ciasta, od których nie można było oderwać wzroku (jestem pewna, że buzi też nie!), aż po najpiękniejszy trenie, jaki widział świat.
To była uroczystość podczas której jakieś sto razy pomyślałam „o jeny, ale super, też tak chcę!”.
Gosia, Marek – dziękuję, że mogłam uczestniczyć w tak cudownym dniu!

_______________________________________________________________________

Ślub: Parafia św. Józefa w Toruniu

Wesele: Restauracja Hole in One

Ciasta: Kawiarnia Beza

Tort: Cukiernia Pie Town

Suknia ślubna: Laura Salon Ślubny

Fotograf ślubny toruń, fotografia ślubna toruń, fotograf na wesele toruń, fotograf kujawsko-pomorskie