Przed dylematem jaki utwór muzyczny wybrać na swój pierwszy taniec stoi nie jedna Para Młoda. Na to pytanie nie ma oczywiście jednej odpowiedzi. Każde wesele jest wyjątkowe, bo stanowi wyraz miłości dwojga niepowtarzalnych ludzi. I to będę powtarzać jak mantrę.

Nie ma prostych odpowiedzi, ale są za to wskazówki, złote rady i magiczne SOS.

Warta podkreślenia już na samym początku jest symboliczna wartość pierwszego tańca. To nie tylko ogrom stresu, przypominanie sobie w głowie kolejnych kroków choreografii czy trzymanie kciuków, żeby nie popełnić drastycznego faux pas, ale przede wszystkim to Wasz pierwszy taniec jako małżeństwa. Od tego momentu poczucie bezpieczeństwa w męskich ramionach i delikatność kobiecych dłoni stają się nieodłącznymi elementami Waszego życia. Bliskość przestaje być ulotna. Zamknijcie się na te kilka minut w swoich objęciach i zapomnijcie o bożym świecie. Niech to będzie Wasza chwila.

Pierwszy taniec, jak sama nazwa wskazuje, jest również początkiem wspólnego weselnego szału uniesień. Warto więc, aby, już od pierwszego utworu, na parkiecie oprócz Was znaleźli się również zaproszeni goście. Najczęściej spotykaną formą jest utworzenie przez nich koła, w środku którego znajdujecie się właśnie Wy albo, zwłaszcza gdy wasza choreografia wymaga dużo przestrzeni, , możecie ustawić gości po jednej stronie parkietu, a siebie samych po przeciwnej. Obie formy podkreślą z jednej strony to, że dzisiejszego wieczoru to Wy gracie pierwszoplanowe role, a z drugiej to, że tego dnia chcecie również znaleźć się w gronie najbliższych i to razem z nimi bawić się do białego rana.

Gdy uświadomimy już sobie rolę i wartość pierwszego tańca, pozostaje Wam tylko podjąć spędzającą sen z powiek decyzję, którą zmieniać będziecie po każdej rozmowie z koleżanką czy ciocią Basią – jaki utwór wybrać?

Moja pierwsza rada
– nie kłóćcie się –

nie starajcie na siłę udowadniać swoich racji i obrzydzić
partnerowi ulubionej piosenki. Niech kompromisy towarzyszą
Wam na każdym kroku planowania wesela.

Na co więc warto zwrócić uwagę wybierając TĘ piosenkę?

– tempo –

pamiętajcie, aby dostosować je do możliwości Waszych ślubnych kreacji. zbyt szybki utwór może spowodować, że Panna Młoda potknie się o długą sukienkę, a Pan Młody będzie jak szalony bił krawatem po twarzy. Poza tym, czy chcielibyście się tak zniszczyć już na początku wesela, a zamiast czułych spojrzeń oglądać na fotografiach ślubnych spływający Wam pot z czoła? Wolniejszy utwór może być bezpieczniejszym wyborem ; )

– tekst –

kluczowa sprawa, o której gdy nóżka sama zaczyna podrygiwać, a łzy wzruszenia napływają do oczu, zdarza nam się zapominać. Zwłaszcza, gdy tekst jest w innym języku. Piosenki o rozstaniach i nieszczęśliwej miłości, nieważne jak pięknie zaśpiewane, ODRZUCAMY.

– rytm –

absolutnie nie chcę powiedzieć, że im prostszy, tym lepszy, ALE pamiętajcie, że stres, bijące jak szalone serca i emocje sięgające zenitu robią swoje, a rytmu trzeba się trzymać. Zwłaszcza, gdy dodatkowo planujecie przygotowaną specjalnie na tę okazję choreografię.

– długość utworu –

ja proponuję ok. 3 minut. Jest to wystarczający czas, żeby zanurzyć się w magii tej chwili. Krótszy taniec może nie zdążyć należycie zaznaczyć swojej obecności, a w Was wzbudzić uczucie żalu, że „to już po”. Zaś dłuższy może być męczący zarówno dla Was ze względu na ilość stres, jak i dla gości, którzy rozochoceni patrzeniem na Was też chcieliby się już pobawić.

DOMINIKA GROCHOWSKA | KOM.+48 501 15 95 69 | dogro@onet.eu

Copyright © 2019. All rights reserved by Dogro Fotografia
Strona wykorzystuje pliki cookies, które zapisywane są na Twoim komputerze. Możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

Dogro Fotografia - fotografia z pasją!